Stefan Szary / FILOZOFIA
  Nadzieja jest z myślenia - w rocznicę śmierci ks. prof. JózefaTischnera
 

NADZIEJA JEST Z MYŚLENIA

16-TA ROCZNICA ŚMIERCI KS. PROF. JÓZEFA TISCHNERA 



            Przypada dziś 16-ta rocznicy śmierci ks. prof. Józefa Tischnera. 12 czerwca tego roku zmarł także prof. Cezary Wodziński, którego wykład na temat zła mogłem przed kilku laty osobiście wysłuchać w Warszawie w PAN. Wspominam filozofów, których chciałoby się dziś zaprosić na debatę i usłyszeć ich odpowiedzi na temat człowieka, wolności, dobra i zła. Spotkanie, gdybym miał taką możliwość, rozpocząłbym od przypomnienia kluczowego stwierdzenia ks. Tischnera na temat ludzkiej wolności. Tischner twierdzi, że: „Wolność to sposób istnienia dobra”. Wobec tego stanowiska warto w duchu dialektyki Heglowskiej postawić antytezę i zapytać: „Czy wolność nie jest także sposobem istnienia zła?”. Nieco podobna alternatywa znajduje się w książce Rüdigera Safranskiego Zło. Dramat wolności. „Jak Kant szukał absolutnego dobra, tak Sade szuka absolutnego zła, które koniec końców umyka przed nim tak samo jak Bóg zakazujący czynienia wizerunków”. Prof. Wodziński w swoim wykładzie przedstawiał jeszcze inna alternatywę stanowisk: Leibniz contra Wolter. Ostatecznie można by wznieść dyskusję na poziom metafizyki Dobra i metafizyki Zła, gdzie ostatecznie człowiek natrafia na brak możliwości zarówno wglądu jak i sposobu wyrażenia. Chyba, że zgodzimy się na język metafor mistyków czy poezji Dantego. A jednak sprawa nie jest bez znaczenia, przeciwnie, jest wręcz kluczowa.

            W związku z tym zapytajmy: Czy sposób istnienia dobra jest analogiczny do sposobu istnienia zła? Czy dobro i zło znajdują się na jednej i tej samej prostej, możliwe radyklanie oddzielone od siebie? Wydaje się, że myśl chętnie przyjmuje taką formę dualizmu. Warto jednak spróbować spojrzeć na problem oczami Tischnera. Jego perspektywa, nawet jeśli jest pewnego rodzaju ontologią, to zawsze ontologią ujmowaną w horyzoncie antropologicznym. Tischner nie pyta o dobro bytu w ogóle, lecz o dobro człowieka. Co więcej, dobrem według Tischnera, jest przede wszystkim człowiek. A zło? Zło – twierdzi Tischner – jest jak zjawa. Status zła nie jest równorzędny dobru. Dobro i zło nie znajdują się na jednej i tej samej prostej. Zło próbuje dostać się na prostą nie inaczej, jak tylko w przebraniu – zło przywdziewa nieswoje szaty dobra. Stąd zło przede wszystkim próbuje okłamać, oszukać człowieka, że ono jest dobrem. Przychodzi w skradzionym kostiumie, obiecując lub grożąc. Obietnica i groźba stają się sposobami zdobycia ludzkiej wolności.

            Zauważmy, że stawką w grze jest tutaj wolność człowieka. Ostatecznego wyboru w imię wolności ma dokonać sam człowiek. Kto zdobędzie wolność człowieka, ten posiądzie i jego samego. Pamięć Tischnera jest przy Sokratesie i Platonie. Ludzie czynią zło, ponieważ nie znają dobra. Podobnie będzie przekonywał Dostojewski. Stąd rola filozofii jako sztuki myślenia rzetelnego jest ogromna. Filozofia to zdolność dzięki której człowiek dostrzec może, a przynajmniej podejmuje taki wysiłek, co jest prawdą, a co jedynie jej złudzeniem, imitacją, iluzją.

            Słuszność stwierdzenia, według którego: „Wolność to sposób istnienia zła” u Tischnera zostaje podważona. Jeśli istnieje to coś, co nazywa się złem, to jest to przede wszystkim iluzja, fałsz, błąd, niewiedza, bezmyślność, zakłamanie. Największym niebezpieczeństwem człowieka wobec zła jest lekkomyślność, naiwność oraz gnuśność, gdy chodzi o myślenie. Zło, aby zdobyć wolność człowieka, musi udawać kogoś innego i coś innego niż naprawdę jest – musi udawać nie-siebie, musi grać dobro. Zło nie występuje we własnym imieniu. Podobną myśl znaleźć można u Safranskiego: "zło gra rolę zgrzytu, dysonansu, złudzenia. Jest niedobrze, kiedy człowiek uwikła się w złudzenie; jeszcze gorzej, gdy w nim trwa, a już najgorzej, gdy z rozmysłem łudzi kogoś innego". Stąd nadzieja jest z myślenia. Myślenie potrafi zdemaskować pozór.

           Józef Tischner nie jest błądzącym nierealnym chrześcijańskim marzycielem, uciekającym w metafizykę, aby wyjaśnić człowiekowi wszystko, co jest problematyczne. Ks. Tischner jest przede wszystkim badaczem dramatu ludzkiej wolności, która do życia potrzebuje myślenia, by móc urzeczywistnić w życiu dobro, a nie paść ofiarą iluzji, błądząc, co by nie powiedzieć, najczęściej w dobrej wierze. W tym punkcie Tischner bliski jest Kantowi. „Według Kanta zło absolutne, czynione dla niego samego, nie leży w granicach ludzkich możliwości. Nazywa je «diabelskim» i twierdzi, że wśród ludzi się nie zdarza” (Safranski). Według ks. Tischnera dramat człowieka rozgrywa się na scenie prawdy i złudzeń, stąd: nadzieja jest z myślenia.

27.06.2016 r.


 
   
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=