Stefan Szary / FILOZOFIA
  Spór o prawdę historyczną. Zbrodnicze eksperymenty pseudo-medyczne
 

Pragnę przypomnieć Czytelnikom tekst napisany w 2016 roku z tego względu, że omawiana w nim tematyka brzmi dziś niezwykle aktualnie. Przy omawianiu wszelkich trudnych tematów potrzebne jest z jednej strony dążenie do prawdy opartej na faktach, z drugiej właściwe nastawienie rozmówców, oparte na umiejętności słuchania i odpowiedzialności za wypowiadane słowa.

SPÓR O PRAWDĘ HISTORYCZNĄ
ZBRODNICZE EKSPERYMENTY MEDYCZNE
 
„Holokaust nie może być zapomniany lub wymazany z historii. (...) Powinniśmy pamiętać nie tylko o śmierci sześciu milionów Żydów w wyniku niemieckiego, sponsorowanego przez państwo, ludobójstwa, ale też o śmierci pięciu milionów nie-Żydów”.

Vivien Spitz

 
  Okładka książki Vivien Spitz, Doktorzy z piekła rodem,
Wydawnictwo Replika 2016

           
            Historia to wszystko to, co stało się własnością królestwa czasu przeszłego. Należą do niej wszelkie zdarzenia, które już się wydarzyły. Karty historii raz zapisane, mają charakter nieodwołalny. Fakt historyczny staje się źródłem dla wszelkiej, zawsze późniejszej, refleksji i dyskursu historycznego. Problemem dla historyków, z jednej strony, jest dotarcie do źródeł, do faktów historycznych, z drugiej, sposób narracji o przeszłości. Fakty zawsze pozostają takimi, jakimi były, natomiast autorem narracji każdorazowo jest ten, kto ją tworzy. Stąd na temat tego samego wydarzenia istnieją niejednokrotnie różne opinie, przypuszczenia, oceny. Można filozoficznie zapytać: Czy w narracji historycznej możliwe jest uzyskanie opisu adekwatnego do faktów? Czy nie jest tak, że każda narracja historyczna jest zawsze w jakiś sposób chybiona? Kolejne kwestie: Od czego zależy stopień zgodności faktów z narracją? Czy można wobec historyków postawić wymóg bezinteresowności w odzwierciedlaniu faktów? I pytania kluczowe: Na ile interpretacja historyczna pomaga, a na ile fałszuje fakty historyczne? Na ile służy ona prawdzie, a na ile innym celom?
            Odnoszę wrażanie, podobnie jak Vivien Spitz, autorka ważnej książki pt. Doktorzy z piekła rodem. Przerażające świadectwo nazistowskich eksperymentów na ludziach[1], że prawda historyczna dotycząca okresu drugiej wojny światowej – świadomie lub nieświadomie – gubiona jest, niestety, zbyt często w „interesownych interpretacjach”. W skrajnych przypadkach próbuje przeczyć się faktom, które miały miejsce, w innych interpretacje są tworami schorowanych wyobraźni pseudohistoryków, u których próba dochowania wierności faktom nie zostaje nawet podjęta. Ma się za to do czynienia z dyskursem ideologicznym fałszującym fakty historyczne, czy też z chęcią wywołania sensacji w celu zaistnienia na rynku wydawniczym.
            Odnośnie poszukiwania prawdy i jej opisu Edmund Husserl postulował: z powrotem do rzeczy samych – z powrotem do źródeł. Filozoficzny apel jednego z twórców fenomenologii wciąż jest aktualny. Zanim padnie słowo z tzw. drugiej ręki, należy wcześniej zrobić możliwie wszystko, by dotrzeć do źródła – do świadectw bezpośrednich, – oczywiście, o ile jest to możliwe, w innym przypadku skazani jesteśmy na hipotezy, przypuszczenia, domysły, które nie są niczym złym, o ile nie zostają prezentowane jako niepowątpiewalna prawda, jako stanowisko absolutne.
            Poznanie prawdy historycznej warunkuje przyszłość. Amerykański pisarz i filozof hiszpańskiego pochodzenia George Santayana (1863-1952) przestrzegał: „Ci, którzy zapomnieli o przeszłości, skazani są na jej powtórkę”[2]. Zatrute źródło oznacza tragedię. O ile rzetelne poszukiwanie prawdy zakłada bezinteresowność, o tyle myślenie ideologiczne redukuje wszystko do swoich celów. Spór o prawdę historyczną jest nie tyle sporem o przeszłość, ile walką o teraźniejszość, a nade wszystko o przyszłość. Wszelkie ideologizowanie historii jest nadużyciem, stojącym w sprzeczności z rzetelnym dążeniem do poznawania i ukazywania prawdy historycznej. Może się mylę, niemniej odnoszę wrażenie, że jedną z przyczyn ograniczania czy nawet rezygnacji z nauczania w uczelniach wyższych filozofii – w tym na kierunkach humanistycznych – są nie tyle względy ekonomiczne, ile raczej ukierunkowywanie kształcenia zgodnie z taką lub inną dominującą poprawnością, w przeciwieństwie do edukacji realizującej ideał wychowania i edukacji osoby zdolnej do myślenia odpowiedzialnego, rzetelnego, samodzielnego, krytycznego.
            Jedną z tragicznych prawd historycznych minionego stulecia jest fakt przeprowadzania przez nazistowskich niemieckich lekarzy-uczonych licznych eksperymentów pseudomedycznych, w których, po pierwsze, nie chodziło o osiągnięcie celu terapeutycznego u danego człowieka, którego nie traktowano jako człowieka, lecz bezwzględnie przedmiotowo, jako tzw. obiekt badań, po wtóre, nie przekazywano mu żadnej konkretnej informacji, zgodnie z nazistowską logiką przedmiotu: z przedmiotem się nie rozmawia, przedmiot się wykorzystuje, i po trzecie, nie było także jakiegokolwiek liczenia się ze zdaniem, opinią, wolą, ani tym bardziej protestem ludzi zmuszanych do kategorycznego wykonywania woli oprawców.
            Przerażających zbrodni pseudomedycznych dokonywano w takich nazistowskich obozach koncentracyjnych jak: Auschwitz, Dachau, Buchenwald, Ravensbrück, Sachsenhausen, Natzweiler, Bergen-Belsen, Treblinka... Ofiarami zbrodni byli Polacy, Rosjanie, Żydzi, Cyganie, Niemcy – przeciwnicy reżimu hitlerowskiego, a także obywatele innych narodowości. Wykonywano eksperymenty z dużymi wysokościami, z zamrażaniem, z malarią, z regeneracją kości, mięśni i nerwów, z sulfanilamidum, z wodą morską, z żółtaczką zakaźną, z tyfusem, z trucizną, z ropowicą, polygalem i fenolem, sterylizację …
Po wojnie podczas pierwszego z dwunastu procesów norymberskich przeprowadzonych przed amerykańskimi trybunałami wojskowymi, po zakończeniu procesu głównego, w tzw. procesie lekarzy, na ławie oskarżonych zasiadło 23 oskarżonych, w tym 20 lekarzy. Proces toczył się od 9 grudnia 1946 do 20 sierpnia 1947 roku. Siedmiu oskarżonych otrzymało wyrok śmierci, dziewięciu karę więzienia, siedmiu uniewinniono. Warto zaznaczyć, że jeden z głównych zbrodniarzy-lekarzy, Josef Mengele, po wojnie zdołał ukryć się najpierw w Bawarii, a następnie zbiegł do Ameryki Południowej. Zmarł w Brazylii w 1979 roku.
Vivien Spitz, miała dwadzieścia dwa lata, gdy powierzono jej funkcję reportera w procesach zbrodni wojennych w Norymberdze. Jako świadek procesu nazistowskich lekarzy, w poczuciu odpowiedzialności za prawdę historyczną, uznała za swój życiowy obowiązek konieczność edukowania i apelowania o zaprzestanie wszelkich aktów ludobójstwa oraz łamania podstawowych praw człowieka. Wyraźnie sprzeciwia się ona wszelkiemu naruszaniu godności życia ludzkiego oraz wzywa do zdecydowanej walki z obojętnością[3]. W swojej książce Doktorzy z piekła rodem. Przerażające świadectwo nazistowskich eksperymentów na ludziach, Spitz nie tylko przedstawiła fakty historyczne, w tym istotne fragmenty zeznań świadków i oskarżonych, lecz także ukazała dramat ludobójstwa od strony możliwych zachowań: sprawcy, ofiary, milczącego świadka, ratującego.
            Powstało wiele publikacji na temat niemieckiego nazizmu, w tym także na temat zbrodni nazistowskich, w których wprost zaprzecza się faktom lub też stosuje narrację, mającą na celu podważenie zbrodniczego charakteru działań nazistów w czasie drugiej wojny światowej. Fałszywe interpretacje obejmują nie tylko ocenę sprawców, ale także ofiar, stojących z boku, a nawet ratujących. W skrajnych przypadkach próbuje się narracją niezależną od faktów historycznych dokonać manipulacji, zamieniając rolę sprawców i ofiar, a nawet tych, którzy pod groźbą nie tylko własnej śmierci, lecz całej swej rodziny, mimo to, nieśli pomoc potrzebującym.
Prawda historyczna nie jest po to, by podsycać negatywne uczucia nienawiści, zemsty czy odwetu. Świadomość prawdy potrzebna jest między innymi po to, aby móc budować przyszłość wolną od zła, jakim były eksperymenty pseudomedyczne przeprowadzane na ludziach przez niemieckich nazistowskich pseudouczonych-lekarzy.
 
19.09.2016
Copyright by Stefan Szary


[1] V. Spitz, Doktorzy z piekła rodem. Przerażające świadectwo nazistowskich eksperymentów na ludziach, przeł. J. S. Zaus, Wydawnictwo Replika, 2016.
[2] Cyt. za: V. Spitz, Doktorzy z piekła rodem. Przerażające świadectwo nazistowskich eksperymentów na ludziach, dz. cyt., s. 293.
Por. tamże.


 
   
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=