Stefan Szary / FILOZOFIA
  Wykład dr. Vimokkhy - Rozwijanie spokoju i wglądu w medytacji buddyjskiej
 

 

Wykład czcigodnego dra Vimokkhy

 

ROZWIJANIE SPOKOJU I WGLĄDU 
W KONTEKŚCIE MEDYTACJI BUDDYJSKIEJ

 

tł. dr Marcin Fabjański
spisał i kilka spostrzeżeń własnych dodał dr Stefan Szary

 

13 listopada 2013, WSHiD Poznań

 

 

    

Wśród szkół buddyjskich najbardziej znanymi są szkoły wywodzące się z buddyzmu tybetańskiego oraz pochodzące z buddyzmu zen. Szkoła therawada to najdłużej istniejąca szkoła spośród wczesnych szkół buddyjskich, oznacza: to, co nauczają starsi. Jest to szkoła odwołująca się do tradycji mówionej. Mistrzów tej szkoły spotkać można w Tajlandii, Laosie, Birmie, Sri Lance.

   

 

Istotą medytacji jest bezpośredni ogląd ciała i umysłu. Umysł to z jednej strony myśli, z drugiej zaś odczucia (doznania). Myśli kierują naszą uwagę w stronę świata zewnętrznego, odczucia przywracają nas w kierunku tego, co duchowe. Zazwyczaj zaprzątnięci jesteśmy naszymi myślami, nie zastanawiając się nad tym, co odczuwamy, stąd też gubimy naszą własną świadomość siebie. 

 

Medytacja ma pomóc człowiekowi w świadomym odczuwaniu siebie. Jednym ze sposobów jest medytacja uśmiechu. „Uśmiechnij się”  nie oznacza wywołania takiej lub innej miny na twarzy, ale jest doświadczaniem wewnętrznej radości, świadomie odczuwanej każdą cząstką swego ciała. Czy można uśmiechać się w taki właśnie sposób i mieć zarazem złe myśli? Nie można. Siła wewnętrznej radości przegania złe myśli.

 

Kiedy umysł jest z myślami, wówczas nie jest z odczuciami, lecz gdy umysł kieruje się w stronę odczuć, wówczas poszerzona zostaje także nasza świadomość. Poczujcie siebie! Poznajcie ośrodek własnego serca!

 

Gdy chcemy poznać to, co znajduje się na zewnątrz, wówczas używamy myśli, gdy zaś chcemy poznać to, co duchowe, gdy chcemy nauczyć się siebie, wówczas musimy nauczyć się poznawać własne odczucia.

 

Rozluźnij się! Uśmiechnij się! – to sprawi, że myśli przestaną się w nas kotłować. Zbyt często jesteśmy zagubieni w myślach. Oderwij się od nich, kierując swoją uwagę na siebie. Odczuj i miej świadomość tego odczuwania. Można wtrącić terminologiczny szczegół, że: 1) uwaga – to skoncentrowanie wokół myśli, 2) uważność – to skoncentrowanie się na odczuciach. Nie praktykując uważności, odczucia stają się ślepą siłą, stąd też dominują w życiu gniew, złość, nienawiść. Medytacja ma na celu rozwój naszej samoświadomości.

 

W codziennym życiu zatroskani o organizowanie pożywienia, ubrania, domu nieustannie jesteśmy z myślami. Wprawdzie medytacja też jest myślą, lecz nie myślą powiązaną z myślami, lecz myślą połączoną z odczuciami. Nasze myślenie i emocje najczęściej wysyłamy na zewnątrz. Ważne jest, by dzięki medytacji nauczyć się zatrzymania uwagi i obudzenia uważności, która kieruje nas ku sobie. 

 

W ten sposób człowiek uczy się także wolności. Wolność bowiem to nie ślepe wypuszczanie z siebie myśli i emocji na zewnątrz, lecz panowanie nad nimi, zatrzymywanie ich w sobie. (Warto przypomnieć sobie w tym miejscu główne założenia filozofii stoickiej, rozumianej nie tyle jako doktryna, lecz jako postawa życiowa). W tym procesie podstawą jest nie intelekt, lecz serce – umysł emocjonalny. „Serce ma swój rozum, którego rozum nie zna” (B. Pascal). Medytacja to poziom serca, nie zaś umysłu. Przypomina ona zdolność bezstronnej obserwacji (przypominającej ogląd fenomenologiczny E. Husserla, czy też wgląd o którym pisał A. Schopenhauer). Myśli tworzą wiedzę, serce prowadzi ku mądrości. Dlatego też droga medytacji jest drogą ku mądrości. Medytacja buddyjska to poziom serca także w kontekście relacji z innymi. Ona prowadzi do opanowania umysłu i świadomego kierowania emocjami, nawet takimi jak złość, gniew itp. 

 

Sensem wykładu o medytacji jest nie wiedza, zrozumienie, ile przede wszystkim odczucie. Jako ludzie współcześni, można powiedzieć, mamy niezłą uwagę, ale słabą uważność, dlatego między innymi nie potrafimy poradzić sobie z cierpieniem. Tajemnica cierpienia nie należy do rozumienia, lecz odpowiada na nią serce.

 

Podobnie należy rozważyć strukturę czasu. Często żyjemy jako więźniowie przeszłości czy też zakładnicy przyszłości – wymiary te należą do dziedziny myśli. Teraźniejszość jest rodzajem odczuwania źródłowego.  

 

Najistotniejsze kwestie dotyczące medytacji to:

 

 

1.      Poznaj swój umysł. Zobacz: gdzie jest umysł człowieka, którego bliski miał wypadek twoim samochodem? Umysł biegnie TAM. Dąży tam bez wytchnienia, niejako automatycznie. 

 

 

2.      Dzięki medytacji człowiek nabiera panowania nad ślepą siłą myśli. Myśli będą wracać do kogoś, kto potrafi nimi władać. W ten sposób, także ból spowodowany cierpieniem, może zostać w pewien sposób opanowany – cierpienie niejako staje się mniejsze. 

 

3.      Działanie złym słowem lub czynem przeciwko człowiekowi powoduje reakcję podobną przeciwko niemu. Człowiek, który kontroluje swoje serce, potrafi powstrzymać gniew, złość, chęć odwetu. Ważną rolę pełni dobra intencja serca. Intencją tą w filozofii buddyjskiej są życzliwość, dobroć, współodczuwanie, przyjaźń, wybaczanie…

 

Medytacja ma stać się drogą do ukształtowania dobrego serca, ono zaś – dobre serce – ma stać się źródłem dobrych myśli i dobrego działania. 

 

18.12.2013 r.
 
   
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=