Stefan Szary / FILOZOFIA
  Recenzja Impresji egzystencjalnych - M. Krasnodębski
 
 
Dr Mikołaj Krasnodębski

 

 

Recenzja książki Stefana Szarego
Impresje egzystencjalne. Rozważania filozoficzne.
Wydawnictwo EscapeMagazine.pl, wydanie pierwsze, Toruń 2013,

ISBN: 978-83-61744-63-4, e-book, 185 stron.

http://www.escapemagazine.pl/369725-impresje-egzystencjalne


 

            Ostatnia książka doktora Stefana Szarego zajmuje szczególne miejsce wśród jego publikacji. Pierwszą książką jest jego rozprawa doktorska dotycząca filozofii dramatu Józefa Tischnera (Człowiek – podmiot dramatu. Antropologiczne aspekty filozofii dramatu Józefa Tischnera, Kęty 2005), druga stanowi refleksje poszukiwań z zakresu filozofii Boga i religii w oparciu o prace Karola Wojtyły i bł. Jana Pawła II (Pytając o Boga. Refleksja z bł. Janem Pawłem II, Marki/Warszawa 2013), trzecia jest hołdem złożonym przez Szarego jego duńskiemu mistrzowi – Sørenowi Kierkegaardowi (Szlakami Sørena Kierkegaarda w dwusetną rocznicę urodzin filozofa, Toruń 2013). Ostatnia zaś praca w moim przekonaniu, jest doskonałym i popularnym „przewodnikiem” dla tych wszystkich, którzy próbują odpowiedzieć na pytanie: jak żyć? Jest to nie tylko lektura dla filozofów, którzy znają odpowiedź na to pytanie udzielane w ciągu ubiegłych stuleci, ale przede wszystkim dla tych osób, które poszukują tej odpowiedzi w swoim życiu, często stawiając sobie to pytanie, powinni zapoznać się z pracą Impresje egzystencjalne. Odpowiedź ta jest szczególnie ważna dla pedagogów, psychologów, katechetów, duchownych i tych wszystkich osób, które na co dzień wpływają na kształtowanie dzieci i młodzieży. Życzyłbym sobie aby ta książka stała się swoistym przewodnikiem dla tych, którym jest bliska paideia.

            Stefan Szary buduje swoją książkę w oparciu o poglądy Heideggera, Kierkegaarda, Levinasa, Hegla, Kanta, Husserla, Nietzschego, Platona oraz Tischnera. Propozycja dra Szarego jest szczególnie ważnym uzupełnieniem filozofii klasycznej, w którym funkcjonuje statyczne ujęcie człowieka. W pracy tego Autora znajdujemy ujęcie dynamiczne, wyrażające się w rozumieniu człowieka w aspekcie jego działania i relacji do sytuacji granicznych, do jego powołania oraz do sensu jego życia. Oczywiście zaproponowany przez Szarego model rozumienia człowieka i jego egzystencji, jego relacji do świata może spotkać się z zarzutem osadzenia w idealizmie metafizycznym i poznawczym, ale niezależnie od tego czy ów zarzut jest zasadny, propozycja dra S. Szarego jest bardzo poruszająca i ważna, ponieważ dotyka ona najważniejszych wymiarów naszego życia i działania. Już przeglądając spis treści widzimy jakie są to tematy, będące zarazem rozdziałami pracy: życie, śmierć, czas, chwila, wolność, lęk, cierpienie, samotność, przyjaźń, zło, bezradność, skromność, piękno, prawda, dobro, filozofia, sztuka, religia, szczęście.

Dla S. Szarego człowiek to „ktoś kto szuka prawdy stawiając pytania” (s. 9). Tych pytań w pracy Impresje egzystencjalne jest wiele i sięgają one sedna ludzkiej egzystencji i życia. Człowiek już od starożytności pragnie poznać samego siebie. Stąd Autor książki określa swoją filozofię jako filozofię afirmacji istnienia (egzystencji). Szary pisze: „Filozofię mojego życia mogę określić jako afirmację istnienia, afirmację wobec wszystkiego, co żyje. Życie jest czymś niesamowitym. Jest ono silniejsze niż śmierć, pomimo tego, że pewnego dnia śmierć mnie spotka i stąd zabierze… Życie jest ważniejsze niż śmierć” (s. 28). Dlatego szczególnie w tej książce wpisuje się Szary w starożytną filozofię życia reprezentowaną przez filozofie poartytotelesowskie, szczególnie przez stoików i epikurejczyków oraz medioplatoników. To właśnie ta filozofia powstając na „gruzach” metafizyki Platona i Arystotelesa, stawia sobie pytanie: jak żyć? Na to pytanie odpowiada właśnie dr Szary w swojej książce.

Z tego właśnie powodu książka doktora Szarego stanowi balsam na naszą zbolałą duszę, często zagubioną. A jej literacka forma powoduje, że jest ona przystępna niemal dla każdego odbiorcy, nawet niezaawansowanego w filozoficznych poszukiwaniach.

Piszący recenzję winien także podzielić się uwagami krytycznymi, które w jego przekonaniu nie obniżają walorów recenzowanej książki, ale stanowią próbę jej doprecyzowania. Po pierwsze: akt istnienia (actum esse) niejednokrotnie utożsamia się z egzystencją (existentia) na przykład w filozofii tomizmu tradycyjnego oraz w egzystencjalizmie. Zdaniem E. Gilsona utożsamienie to jest nieporozumieniem, które wyraża się według francuskiego mediewisty „pokusą niewłaściwego tłumaczenia” tekstów Tomasza z Akwinu. Termin existere lub raczej exisistere (składające się z ex i sisto) oznacza „znajdować się wśród” rzeczy. Tłumaczenie tego terminu jako istnienie jest uwarunkowane historycznie, mianowicie w XVII w. niektórzy autorzy tłumaczą „egzystencję” jako istnienie, które ujmują w perspektywie filozofii neoplatońskiej, gdzie „istnieć” to „być wśród”, „znajdować się tu i teraz”.

Po drugie moje zastrzeżenie budzi sformułowanie: „lęk metafizyczny” (s. 63-65). Termin ten niekoniecznie jest czytelny dla wszystkich Czytelników. Autor wiąże go z potocznym rozumieniem terminu „metafizyka”, przez który rozumie się coś artystycznego, dowolnego, związanego z emocjami, przeżyciem. Pragnę doprecyzować, że terminu „metafizyka” najprawdopodobniej po raz pierwszy użył Aleksandryjski bibliotekarz Andronikos z Rodos (I w. przed Ch.). Wykorzystał ten termin w celu oznaczenia dzieł filozoficznych Stagiryty. Arystoteles dla swojej filozofii używał określania: filozofia bytu, filozofia pierwsza. Nie wyklucza się, że termin „metafizyka” używano znacznie wcześniej (Por. G. Reale, Historia filozofii greckiej, t. 2, Lublin 1996, s. 395; Słownik terminów, w: Historia filozofii greckiej, t. 5, Lublin 2002, s. 123-124). W swojej redakcji Andronikos umieścił działa filozoficzne po fizyce, nadając im nazwę metafizyka, co po grecku brzmi: tá metá tá phisiká, czyli „rzeczy, które następują po rzeczach z zakresy fizyki”. Termin ten upowszechnił się w wiekach późniejszych i jest używany do dziś, często jednak błędnie. Przez metafizykę rozumie się coś nadprzyrodzonego, co nie podlega osądowi rozumu, lub coś, co wiąże się z emocjami lub przeżyciami, np. artystycznymi. Tymczasem metafizyka to nauka, która bada pierwsze zasady rzeczywistości, czyli pryncypia. Nauka ta identyfikuje to, co pierwsze i podstawowe w rzeczywistości. Identyfikuje wewnętrzne i zewnętrzne pryncypia bytu, tzn. pierwsze i podstawowe powody tego, że byt jest, że po prostu istnieje i czym jest, że posiada istotę. Przedmiot metafizyki, którym jest byt wyznacza metody badawcze takie jak: odróżnianie bytu od niebytu, przyczyn od skutków, tego, co istotne, od tego co drugorzędne, wewnętrznych pryncypiów bytu od ich zewnętrznych przyczyn (Por. M. Gogacz, Elementarz metafizyki, Warszawa 1987, s. 163).

Po trzecie moje zastrzeżenie budzi również powołanie się na budddyzm i poglądy Dalajlamy. Mając na uwadze znaczenie tej religii na świecie, nie zmniejsza to faktu, iż jest ona duchowo obca cywilizacji łacińskiej, związanej z personalizmem, a przez to z chrześcijaństwem. Stąd też „metody” zalecane przez Dalajlamę są duchowo nam „obce”, o ile pozostajemy w kręgu oddziaływania Kościoła Katolickiego.

 

Należałoby również doprecyzować rozumienie greckiego cynizmu (s. 107). Cynizm pochodzi od hyne (pies) i oznacza ideał ascezy, umiarkowania, ograniczenia potrzeb życiowych i swojej zależności od polis. Starożytni cynicy żyli w ubóstwie, mieli ogolone głowy i nosili długie płaszcze przypominające chrześcijańskie habity, służące im również za nocne przykrycie. Dopiero w dobie Cesarstwa Rzymskiego cynizm wypalając się przybrał taką postać, jaka jest nam znana obecnie. Cynik to osoba przebiegła, nieszczera, obłudna a nawet „chora” na resentyment (s. 55 i nn). Problem ten został doprecyzowany przez Autora w innej części książki (s. 116).  

W książce nie zamieszczono Bibliografii. Jest ona wymagana w pracach tego typu.

Wczytując się w przemyślenia S. Szarego – i poniekąd identyfikując się z nimi – przy problematyce dotyczącej prawdy (veritas), dobra (bonum) i piękna (pulchrum) brakuje mi wskazania, że są one nie tylko doświadczane „egzystencjalne” i epistemologicznie, ale przede wszystkim są one zapisane w bycie jako przejawy jego istnienia. Dlatego ludzie poszukują prawdy, dobra i piękna, ponieważ są one zapisane w realnie istniejącej rzeczywistości, w bycie. Z tego właśnie powodu odkrywają je w spotkaniu przeradzającym się w obecność osób.

 

Na uwagę zasługuje również ujęcie cierpienia i pokory w rozdziale siódmym (od s. 71). Można tu doszukiwać się analogi z ujęciem pokory jako normy wychowania u M. Gogacza w jego Podstawach wychowania. Ponadto poglądy tych Autorów są zbieżne w kwestii zagrożenia perfekcjonizmu w wychowaniu (s. 75). Współcześnie promując tę postawa zapomina się, że sprzyja ona kształtowaniu się „miałkich”, relatywistycznych i konformistycznych osobowości.  Dlatego trzeba przyznać rację F. Nietschemu przywołanego przez S. Szarego, który pisze, że „trzeba wychowawców, którzy sami są wychowani (…)” (s. 36). Ludzi nie tylko kompetentnych, ale również ukształtowanych moralnie, którzy nie wahają się nawet „konsekwentnie iść pod prąd” (s. 115). 

 

Serdecznie polecam Impresje egzystencjalne dra Stefana Szarego. Jest to wciągająca i pasjonująca lektura. Wydanie jej w formie e-booka czyni ją bardziej dostępną niż książkę w tradycyjnej formie. Być może sukces tego wydania zachęci Autora to wydania tej pracy także w formie papierowej, czego gorąco mu życzę. Na zakończenie pragnę złożyć gratulację Stefanowi Szaremu oraz Wydawnictwu EscapeMagazine z Torunia. 

 

 

Passau, 18 listopada 2013

 
 
   
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=