Stefan Szary / FILOZOFIA
  Warsztaty dla nie-filozofów (4)
 
 

 
WARSZTATY FILOZOFICZNE DLA NIE-FILOZOFÓW
 
MARZEC 2011
 
 
 
Podczas marcowego spotkania filozoficznego dla nie-filozofów inspiracją dla naszej kolejnej dyskusji stało się życie i twórczość duńskiego filozofa, żyjącego w dziewiętnastym wieku, Sørena Kierkegaarda. W centrum swoich filozoficznych rozważań postawił on tajemnicę ludzkiego życia, nawiązując tym samym do filozofii słynnego Sokratesa, który wzywał swoich słuchaczy: gnothi seauton – poznaj samego siebie. Zadanie to zawiera poszukiwanie odpowiedzi na szereg pytań zwanych egzystencjalnymi. Kim jestem? Skąd pochodzę? Dokąd zmierzam? Jak żyć?
 
W życiu Kierkegaarda istotną rolę odegrały z pewnością dwa ważne wydarzenia: cierpienie ojca i niespełniona miłość. Ojciec przyszłego filozofa był z jednej strony człowiekiem ekonomicznego sukcesu, z drugiej nieszczęśliwym człowiekiem, przeżywającym co rusz śmierć swoich najbliższych: trzech córek, dwóch synów, pierwszej, a później także drugiej swej żony (matki Sørena). Od najmłodszych lat dziecko było świadkiem niewymownego cierpienia własnego ojca, a także jego posłusznej wiary Bogu. Drugim wydarzeniem była niespełniona miłość do ukochanej kobiety. Najprawdopodobniej lęk przed tym, że nie będzie w stanie dać jej szczęścia doprowadził do decyzji o zerwaniu zaręczyn. Nie znając szczęścia bał się, że unieszczęśliwi najbardziej ukochaną osobę. Czym wobec tego jest życie?
 
To pytanie postawiliśmy także i my w centrum naszego spotkania. W dyskusji sporo miejsca zostało poświęcone lękowi. Lęk przed życiem, przed nieznanym, przed przyszłością, przed podjęciem takiej lub innej decyzji. Czy człowiek może mieć absolutną pewność, że dokonuje właściwego wyboru? „Nigdy do końca nie wiemy” – padła odpowiedź. Lęk wpisany jest w nasze życie. „Ważne jest to, by uznać go jako wyzwanie”. Dlatego życie domaga się dzielności, odwagi istnienia, męstwa bycia. W dalszej części dyskusji powrócił wątek z wcześniejszego naszego spotkania – ucieczki od życia. Istnieje niebezpieczeństwo ucieczki w świat wirtualny, nierzeczywisty, nierealny. Lecz czy to opuszczanie rzeczywistości zawsze jest złem? Człowiek oprócz „zimnej realności” potrzebuje także marzeń. Co więcej, aby marzyć w chwili, gdy ból jak magnes przyciąga nas do realności, potrzeba także ogromnej nieraz odwagi.
 
Jednym z najważniejszych wniosków, do jakiego doszliśmy podczas spotkania, było uświadomienie sobie tego, że potrzeba odwagi, by naprawdę żyć, ale potrzeba także nie mniejszej odwagi, by móc naprawdę nieraz pomarzyć.
 
 
 
„Życie można zrozumieć, patrząc nań tylko wstecz.
 
Żyć jednak trzeba naprzód.”
                                                                                Søren Kierkegaard

 
   
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=