Stefan Szary / FILOZOFIA
  7. Powinność i obowiązek. Imperatyw kategoryczny. Etyka Immanuela Kanta
 

VI. Powinność i obowiązek. Imperatyw kategoryczny
Etyka Immanuela Kanta
 
1. Powinność w praktyce lekarskiej
W praktyce lekarskiej często niełatwą decyzję moralną musi podjąć sam lekarz w oparciu o własne sumienie. Co powinienem zrobić? Jaką decyzję podjąć? Jakie działanie będzie moralnie słuszne i właściwe, a jakie nie? Dzisiejsza medycyna dysponuje coraz większymi możliwościami przedłużającymi procesy życiowe. Pojawia się przy tym pytanie: a co z jakością życia ludzkiego? W tym miejscu pojawia się pytanie o cel medycyny współczesnej? Profesor Jerzy Hołowiecki, hematolog, stawia pytanie:
 
„Jaka będzie jakość życia, które darujemy choremu? Czy to dobrze, że spędzi je w szpitalu, podłączony do aparatury i kroplówek, często cierpiąc?”[1].
 
            Profesor Bogusław Maciejewski, radiolog, na pytanie dziennikarzy:
 
„Czy jest cierpienie, które daje prawo choremu powiedzieć: «Nie chcę już żyć»?, odpowiedział:
 
„Ja tego nie wiem. Nie spotkałem w swoim życiu chorego – a miałem kontakt z co najmniej piętnastoma tysiącami pacjentów – który powiedziałby, że ma już dosyć, że już nie chce cierpieć.
 
To niemożliwe.
 
To jest możliwe. Pamiętam dziewiętnastoletnią dziewczynę. Miała nowotwór z przerzutami do kręgosłupa. Nie widziałem wcześniej takich cierpień. Ból powodował, że ona się w zasadzie łamała w pałąk. Nic nie działało. Dawki środków przeciwbólowych, jakie jej podawaliśmy, zdrowego człowieka w zasadzie by zabiły. Robiliśmy wszystko. Ból ustępował na krótki czas i znowu wracał. Ale jak ta dziewczyna chciała żyć!”[2].
 
            A jednak walka o życie ma swoje granice. Zagadnienie to prezentuje w podręczniku do Etyki lekarskiej Tadeusz Brzeziński, który pisze:
 
„W przypadku pacjenta, u którego dochodzi do zatrzymania krążenia w przebiegu rozsianego procesu nowotworowego, brak potencjalnej zdolności do życia nie budzi wątpliwości. Podobnie jest w sytuacji, kiedy mamy do czynienia z pacjentem, u którego choroba, po wyczerpaniu możliwości terapeutycznych, zbliża go nieuchronnie do śmierci. Nie ma wówczas racjonalnego uzasadnienia dalsza walka o przedłużanie życia, które staje się tylko przedłużeniem cierpień i agonii. Mówimy wówczas o nieuzasadnionej uporczywej terapii.
         Uporczywa terapia to nieuzasadnione medycznie kontynuowanie leczenia nie mogącego dać pozytywnego rezultatu, a przedłużające cierpienia chorego”[3].
 
Trudno wyobrazić sobie pracowników medycznych o niewłaściwie ukształtowanym sumieniu. Błędne decyzje moralne takich osób mogą przyczynić się do pomnażania cierpień, a nawet do zadawania śmierci. Są one wyraźnie sprzeczne z podstawowym prawem moralnym medycyny: primum non nocere. Stąd obowiązkiem pracownika medycznego jest troska o wrażliwość etyczną i o właściwe kształtowanie własnego sumienia.
 
2. Co łączy Kartezjusza i Kanta?
 
            Sławny filozof niemiecki Immanuel Kant (1724-1884) w książce Krytyka praktycznego rozumu zapisał często cytowane słowa:
 
„Dwie rzeczy napełniają moje serce wciąż nowym i wciąż rosnącym podziwem i szacunkiem, im częściej i trwalej zastanawiam się nad nimi: niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie”[4].
 
Kartezjusz (1596-1650) pragnął odkryć niepodważalny punkt wyjścia, aby człowiek – filozof, nie stawał się więcej ofiarą iluzji. Drogą „leczenia” rozumu z iluzji było metodologiczne wątpienie. Kartezjusz uważał, że można zbudować gmach wiedzy prawdziwej tylko wtedy, o ile sam fundament nie będzie fałszywy.
W swoich rozważaniach Kartezjusz pisał także o moralności. Jednakże w tej dziedzinie filozof ów zachował dużą ostrożność. Pisał, że zbudowanie gmachu wiedzy moralnej domaga się rozliczenia z przeszłością. Lecz zanim odrzuci się fałszywe mniemania przeszłości, trzeba zamieszkać w baraku aż do chwili zbudowania nowego lokum. Tym barakiem jest jego myśl o etyce, o „moralności tymczasowej”, dzięki której zostają zapewnione warunki do pracy nad moralnością pewną, prawdziwą, rzetelną.
Immanuel Kant, gdy chodzi o etykę, zdaje się podążać drogą rozpoczętą przez Kartezjusza. Także jemu chodzi o to, by znaleźć pewny punkt wyjścia, prawdziwy, a nie domniemany fundament, pierwsze podstawowe zasady. Kant pragnie zbudować dom, by opuścić barak moralności tymczasowej. Chce znaleźć fundament i na nim zbudować etykę prawdziwą, tzn. taką, która zachowuje swoją ważność wobec każdego i w każdym czasie.
Swoje poglądy na temat wyraził filozof z Królewca w następujących pracach: Grundlegung zur Metaphysik der Sitten – Uzasadnienie metafizyki moralności 1785, Kritik der praktischen Vernunft – Krytyka praktycznego rozumu 1788, Metaphysische Anfangsgründe der Tugendlehre – Metafizyczne podstawy nauki o cnocie 1797.
 
„Gdy o moralnej wartości mowa – pisze Kant w Uzasadnieniu metafizyki moralności – nie chodzi o czyny, które widzimy, ale o owe wewnętrzne ich zasady, których nie widzimy”[5].
 
3. Co istnieje naprawdę? Co naprawdę możemy poznać?
 
            Kluczem do rozumienia Kanta jest wyraźne uświadomienie sobie dwóch porządków w zakresie możliwości poznania. Każda istniejąca rzecz zawiera w sobie owe dwa porządki. Są nimi: zjawisko i rzecz sama w sobie; fenomen i noumen; to, co poznawalne i das Ding an sich, która zawsze pozostaje niepoznawalna, stanowiąc zarazem podstawę, fundament fenomenu. Stąd też wynikają dwa odmienne sposoby poznania. Poznanie filozoficzne różni się od poznania pospolitego. Poznanie filozoficzne próbuje podjąć próbę wobec Niepoznawalnego – das Ding an sich. Ono pragnie zbadać samą podstawę fenomenu.
            Dlatego też Kant w swoich rozważaniach o moralności nie bada ludzkich zachowań, tego co jest odpowiednikiem fenomenu (tego, co poznawalne), on nie chce zajmować się fenomenami etycznymi, ale jako filozof pragnie zbadać sam fundament, samą podstawę etyki, stąd meta-fizyka moralności.

„dlatego, że prawa moralne mają w ogóle obowiązywać każdą istotę rozumną, trzeba je wyprowadzić z samego ogólnego pojęcia rozumnej istoty w ogóle i w ten sposób wszelką etykę, dla której zastosowania do człowieka potrzeba antropologii, wyłożyć najpierw całkiem niezależnie od niej jako czystą filozofię, tj. jako metafizykę”[6].
 
            U Kanta mamy zatem pierwszeństwo rozważań teoretycznych nad praktyką. Na przykładzie przyjaźni filozof wyjaśnia:
 
„Choćby nawet dotychczas nie było ani jednego rzetelnego przyjaciela, to niemniej można domagać się od każdego człowieka czystej rzetelności w przyjaźni, ponieważ obowiązek ten, jako obowiązek w ogóle, leży przed wszelkim doświadczeniem w idei rozumu, skłaniającego wolę za pomocą zasad a priori”[7].
 
            Dla Kanta prawdziwymi są zasady, które są niezmienne i powszechne, niezależne od naszego doświadczenia – a priori.
 
4. Co jest siedliskiem prawdy? Gdzie należy szukać fundamentu pierwszych zasad?
 
            Na powyższe pytania Kant odpowie krótko: w rozumie.
 
„wszystkie pojęcia moralne mają swe siedlisko i źródło całkowicie a priori w rozumie. (…) na tej czystości ich pochodzenia polega ich godność, dzięki której mogą one służyć nam za najwyższe zasady moralne”[8].
 
5. Jak Kant postrzega człowieka?
 
Człowiek to:
-        rozum – źródło zasad, rozum teoretyczny
-        wola – (jest wolna), która może się poddać zasadom rozumu (stając się dobrą wolą), i która może także poddać się głosowi popędów
 
Powstaje pytanie: dlaczego wola powinna być poddana rozumowi? Kant odpowiada: ponieważ powinna. Taka jest jej powinność. Jest to jej obowiązkiem, wynikającym bezpośrednio z tego, że człowiek jest istotą racjonalną. (Nie zapominajmy w jakim okresie żył Kant!)
            Wcale zatem nie chodzi o szczęście. Postępować racjonalnie, a więc dobrze, oznacza nieraz wystąpić „wbrew” sobie i wbrew własnemu pojęciu szczęścia. Dlaczego? Bo taki jest obowiązek – nakaz rozumu.
 
„przeto prawdziwym przeznaczeniem rozumu musi być wytworzenie woli dobrej, może nie jako środka do innego celu, ale samej w sobie, do czego był koniecznie potrzebny rozum. (…) Wola ta nie może być wprawdzie jedynym i całkowitym dobrem, musi jednakże być dobrem najwyższym i warunkiem wszystkiego innego, nawet każdego pragnienia szczęśliwości”[9].
 
Nie wszystko zatem wolno, bo taki istnieje obowiązek, nakaz rozumu, imperatyw, powinność. Człowiek zatem to ktoś, kto realizuje siebie, będąc posłusznym obowiązkowi, powinności.
 
„Z miłości do ludzi skłonny jestem przyznać, że stosunkowo największa część naszych postępków odpowiada obowiązkowi; ale przyglądając się bliżej ich zamysłom i zabiegom, natrafiamy wszędzie na to kochane własne ja, które się zawsze wysuwa na czoło. Na nim to, a nie na ścisłym nakazie obowiązku, który nieraz wymaga zaparcia się siebie, opiera się ich zamiar”[10].
 
Etyka Kanta nazywana jest etyką deontologiczną (gr. dein – powinno się). Według niej o słuszności i dobroci czynu decyduje to, czy został on wykonany zgodnie z wolą prawodawcy zewnętrznego lub wewnętrznego. Prawodawcą wewnętrznym według Kanta są zasady rozumu.
 
6. Dwa rodzaje imperatywów: hipotetyczny i kategoryczny
 
Imperatyw to powinność przedstawiona woli; fundament racjonalny rządzący wolą wolną w tym celu, aby była ona wolą dobrą. Vernon J. Bourke w swojej Historii etyki pisze:

„Formuła każdego nakazu rozumu zwie się imperatywem. Istnieją dwa rodzaje imperatywów: hipotetyczne (jeśli chcesz tego, zrób tamto) i kategoryczne (nakazujące czyny, które same przez się są obiektywnie konieczne). W ten sposób pojawia się nazwa i koncepcja «imperatywu kategorycznego». Kant przedstawia trzy sformułowania tego absolutnego nakazu. Pierwsze brzmi następująco: «Postępuj tylko według takiej maksymy, dzięki której możesz zarazem chcieć, żeby stała się powszechnym prawem». Kilka akapitów poniżej znajduje się drugie sformułowanie: «Postępuj tak, jak gdyby maksyma twojego postępowania przez wolą twą miała się stać ogólnym prawem przyrody». Jeszcze dalej Kant wypowiada formułę trzecią: «Postępuj tak, być człowieczeństwa tak w twej osobie, jak też w osobie każdego innego używał zawsze, zarazem jako celu, nigdy jako środka». Mamy tu do czynienia z próbą ustalenia najbardziej podstawowego formalnego schematu, który mógłby posłużyć za wzór przy formułowaniu bardziej szczegółowych sądów moralnych. Imperatyw kategoryczny jest «formalny» w tym znaczeniu, że nie zawiera żadnej określonej treści, natomiast stanowi zasadę wszystkich nakazów moralnych”[11]
 
7. Jak rozumieć pokorę woli wobec rozumu?
 
Pisze I. Kant:
 
„chociaż przez pojęcie obowiązku rozumiemy podporządkowanie się prawu, to jednak widzimy w tym zarazem pewną szczytność i godność osoby, która spełnia wszystkie swe obowiązki”[12].
 
I nieco dalej:
 
„godność człowieka polega właśnie na zdolności nadawania powszechnych praw, chociaż pod warunkiem, że temu samemu prawu zarazem sam będzie podlegać”[13].
 
Pokora woli wobec rozumu nie jest jej upokorzeniem, lecz przeciwnie, na tym polega jej największa godność. Człowiek jako istota racjonalna potrafi sam sobie panować, lecz nie siłą chaosu, namiętności, bezładu, ale mocą rozumu wprowadzającego wewnętrzny i zewnętrzny ład i harmonię.
 
8. Czy Kantowi powiodło się pragnienie zbudowania etyki na fundamencie rozumu?
 
Immanuel Kant uważa, że rozum w pewnym momencie dociera do pewnych swoich granic, ale:
 
„istnieje jeszcze coś więcej, jednak tego «więcej» nie znam bliżej”[14].
 
Kant wprowadza do swojego systemu filozoficznego tzw. idee regulatywne. Są to idee, których z jednej strony nie można udowodnić (wykazać jednoznacznie i z całą pewnością, że odpowiada im jakaś rzeczywistość), z drugiej zaś są konieczne, gdy chodzi o poznanie postrzeganej rzeczywistości. Ideami regulatywnymi są: idea Boga, idea świata oraz idea duszy nieśmiertelnej.
 


[1] Dobry zawód. Z lekarzami rozmawiają Krystyna Bochenek i Dariusz Kortko, dz. cyt., s. 82.
[2] Tamże, s. 300.
[3] T. Brzeziński, Etyka lekarska, dz. cyt., ss. 206-207.
[4] I. Kant, Krytyka praktycznego rozumu, tł. B. Bornstein, Kęty 2002, s. 158.
[5] Tenże, Uzasadnienie metafizyki moralności, tł. M. Wartenberg, Kęty 2001, s. 23
[6] Tamże, s. 29.
[7] Tamże, s. 26.
[8] Tamże, s. 29.
[9] Tamże, s. 14.
[10] Tamże, s. 25.
[11] V.J. Bourke, Historia etyki, tł. A. Białek, 1994, s. 171.
[12] I. Kant, Uzasadnienie metafizyki moralności, dz. cyt., s. 56.
[13] Tamże.
[14] Tamże, s. 78.
 
   
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=