Stefan Szary / FILOZOFIA
  5. Wiem, że nic nie wiem
 

WSZYSTKO JEST POEZJA
– EDWARDA STACHURY
WEZWANIE DO POWSTAWANIA Z MARTWYCH 

Fot. Autor. Warszawa 2017

„Kiedy zaś jest poezja – wszystko jest poezja:
wszystkim jest poezja i wszystko jest poezją
– poeci też są poezją. 
Prawdziwy poeta nie jest poetą.
Prawdziwy poeta jest poezją”
.

 

5. Οἶδα οὐδὲν εἰδώς – „Wiem, że nic nie wiem”

            Spoglądając na pozostawioną za sobą jaskinię wyzwolony człowiek zaczyna powoli rozumieć, że w tak zwanym życiu jest się często niewolnikiem złudzeń, mniemań, przypuszczeń, domysłów, przesądów, „prawd obiektywnych” – nieczułych na świat serca i na świat rozpaczy i rozkoszy. Co naprawdę wiemy o życiu? Co naprawdę wiemy o sobie? Sokrates wyraźnie powiedział: „Wiem, że nic nie wiem”. I gdy tylko wydaje mi się, że coś wiem, to wiem, że nie wiem, że mi się tylko wydaje, że wiem i nic ponad to. W duchu Sokratesa kontynuuje Stachura: „Nie wiecie, kim jesteście. Więc nie wiecie nic. Nie wiecie nawet tego nic. Bo wiedzieć nic to początek mądrości. Od wiedzieć nic się zaczyna wiedzieć wszystko (wiedzieć, nie wydawać się wiedzieć). Biada wam, co wydaje się wam wiedzieć wszystko. Biada wam, co nie chcecie, co chcecie nie chcieć siebie poznać. Biada wszystkiemu, co chcecie, bo wszystko, co chcecie, to trwać jako fałszywi żywi, jako martwe płody, jako nieszczęśliwe potwory, które tylko dlatego są potworami, że nie wiedzą, że nimi są. Nie możecie sobie wyobrazić, co to jest: poznać siebie”[1]. 

 

            Wszelka wiedza, im bardziej pragmatyczna, tym więcej bezużyteczna. Nie, to nie jest przejęzyczenie, ani błąd, ani sprzeczność. To, co najważniejsze, najczęściej jest przeoczane, umniejszane, unieważniane. Stawia się budowle bez fundamentów. Są tytuły, godności, ordery, lecz nie ma człowieka. Zaczyna się od niewłaściwej strony głosząc wszem i wobec, że tak właśnie ma być. A Stachura wbrew powszechnie przyjętemu złudzeniu wzywa: „poznajcie siebie; zacznijcie od początku, nie możecie go przeskoczyć; jeżeli go przeskakujecie, to wam tylko wydaje się, że go przeskoczyliście, w rzeczy samej nie poruszyliście się z miejsca”[2]. Człowiek dalej śpi, pozór myli z prawdą, a sprawy wielkiej wagi z błahostkami. Ludzie samych siebie tytułują wielkimi, w ogóle nie rozumiejąc słów Chrystusa: „kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim”[3]. Te proste zasady o pierwszeństwie pokory zostały wypowiedziane przez Sokratesa i przez Chrystusa już przed wiekami. Okazuje się jednak, że ludzie wolą zmienić świat, wymyślając cudowne urządzenia cyfrowe, komputery, smartfony i setki innych funkcjonalnych przedmiotów, aniżeli poznać siebie i prawdziwą, a zarazem bardzo prostą mądrość – mądrość o pokorze.

 



[1] Tamże, s. 161.
[2] Tamże, s. 158.
[3] Mk 9, 35 

 
   
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=