Stefan Szary / FILOZOFIA
  11. Trucizna posiadania
 

WSZYSTKO JEST POEZJA
– EDWARDA STACHURY
WEZWANIE DO POWSTAWANIA Z MARTWYCH 

Fot. Autor. Warszawa 2017

„Kiedy zaś jest poezja – wszystko jest poezja:
wszystkim jest poezja i wszystko jest poezją
– poeci też są poezją. 
Prawdziwy poeta nie jest poetą.
Prawdziwy poeta jest poezją”
.

 

11. Trucizna posiadania

 

„Nie samym chlebem żyje człowiek”[1]. Są sytuacje, kiedy zamiast chleba ludzie faszerują się wzajemnie truciznami, od których stają się chorzy, smutni, nieszczęśliwi, lecz mimo to, skutecznie starają się wyprzeć ten stan z własnej świadomości. Są trucizny, które nie zabijają od razu, działają powoli, umacniając przekonanie, że tak musi być. Jedną z nich jest chęć posiadania, pożądanie, które nie ma granic. Pisze Stachura: „- Straszne jest chcieć, chcieć mieć, chcieć posiadać. Ktokolwiek posiada, cokolwiek posiada – posiada nieszczęście. Dlaczego? Bo nie tylko może utracić, ale musi utracić to, co posiada. Dlaczego musi? Bo dane mu zostało całe cielesne życie na to, żeby zrozumieć, że nie musiał sobie niczego przywłaszczać. Dochodząc do końca nieskończonego spisu inwentarza, kto posiada siebie – utraci siebie (kto siebie nie posiada, kto umarł przed śmiercią – nie może siebie utracić). Oto co znaczy posiadać. Oto co znaczy mieć. Oto co znaczy chcieć”[2].

 

A czego ludzie-Ja chcą najbardziej? Chcą mieć, więcej mieć, i jeszcze więcej mieć. Zapominają o tym, że to, co posiadają, posiada także ich. Stają się coraz bardziej niewolnikami tego wszystkiego, co rzekomo służyć ma ich szczęściu i dobremu życiu. Nie wiedzą ani czym jest szczęcie, ani na czym polega dobre życie. Każdego dnia i w każdej chwili gromadzą coraz więcej, nie wiedząc, ani po co, ani na co. „A macie – pisze Stachura – tyle rzeczy za dużo! Nie wyobrażasz sobie nawet ile. Człowiek, który przyłapuje się na tym, że ma w szafie dwadzieścia koszul i który nie rozdaje przynajmniej piętnastu wśród znajomych czy nieznajomych, o których mu wiadomo lub co do których może domyślić się, że są biedni i że mają po jednej koszuli lub po półtorej – jest człowiekiem zgubionym. Tak zgubionym jak nie używana bezcielesna koszula w czeluściach szaf. Ta koszula, jak i jej właściciel służą jedynie do tego, żeby być zjedzeni przez mole. To wszystko jest oczywiste. Rozwodzić się nad tym, to babrać się, to mącić czystą wodę”[3].

 

Sokrates, Chrystus, Budda dawno temu przestrzegali ludzi przed trucizną posiadania. „Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się, i kradną. (… ) Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje”[4]. Ale trucizna posiadania jest słodka w smaku i to wystarcza, by ją brać, co więcej, by biorąc powoływać się przy najróżniejszych okazjach na Sokratesa, Chrystusa, Buddę....  

 

Kolejna część: stefan-szary.pl.tl/12-.--Trucizna-k%26%23322%3Bamstwa.htm

[1] Mt 4, 4.
[2] E. Stachura, Fabula rasa, dz. cyt., s. 36.

[3] Tamże, ss. 18-19.

[4] Mt 9, 19.21

 
   
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=